Katechezy

Ks. Piotr Lempart
Kazanie wygłoszone w niedzielę, 14 października 2012 [1]

„Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.” (Wj 20,16)

Tak brzmi ósme przykazanie Dekalogu. W tym przykazaniu Bóg przekazuje człowiekowi wiele bardzo ważnych prawd. Mówi ono przede wszystkim o tym, że prawda jest dobrem, a kłamstwo jest złem. Mówi o tym, że każdy człowiek jest zobowiązany do tego, by być wiernym prawdzie. I mówi również o tym, że kłamstwo jest nie tylko złamaniem przykazania, nie tylko wykroczeniem przeciwko prawdzie. Każde kłamstwo jest skierowane zawsze przeciwko człowiekowi. Za każdym razem, kiedy w ludzkim życiu pojawia się kłamstwo jest to ściśle związane z krzywdą jaką zadaje się drugiemu człowiekowi. Bóg bowiem mówi nie tylko nie mów fałszywego świadectwa, ale dodaje przeciwko bliźniemu. Tak więc kłamstwo jest zawsze zwróceniem się nie do człowieka, ale przeciwko człowiekowi.

„A cóż to jest prawda?” (J 18,26) Zapytał Piłat skazując Jezusa na śmierć. Jak bardzo wymowne to pytanie i jakże ciągle aktualne. Pomimo upływu dwóch tysięcy lat od tego wydarzenia, od zapadnięcia najbardziej niesprawiedliwego wyroku w historii świata. Od momentu, kiedy człowiek odważył się skazać Boga, występując przeciwko prawdzie - pytanie Piłata wciąż staje się pytaniem człowieka każdego czasu. To pytanie, które ludzkość stawia i dzisiaj. I pyta tak samo, jak pytał Piłat, z cynizmem, z szyderstwem, z wyrachowaniem i z brakiem wiary w to, iż Bóg, Jego Słowo to prawda jedyna. Również dzisiaj człowiek nie ufa prawdzie, nie wierzy w to, iż prawda to jedyna słuszna droga. I tak ludzkość woli żyć kłamstwem, bo to łatwiejsze. Szczególnie dzisiaj daje się zauważyć jakiś przedziwny trend wyjątkowego spouchwalania się z kłamstwem. Można czasami nawet odnieść wrażenie, że dzisiaj w czasach wszechobecnej wolności - człowiek stał się zakładnikiem kłamstwa. Brak prawdy w każdej dziedzinie naszego życia cechuje współczesną cywilizację do tego stopnia, że zauważmy kłamstwo dzisiaj przestało już nas specjalnie dziwić. Coraz częściej myślimy, iż ono po prostu musi być częścią rzeczywistości.

«Niewiele daje wolność mówienia, jeśli słowo wypowiadane nie jest wolne. Jeśli jest spętane egocentryzmem, kłamstwem, podstępem, może nawet nienawiścią lub pogardą dla innych - dla tych na przykład, którzy różnią się narodowością, religią albo poglądami. Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje», mówił bł. Jan Paweł II w Olsztynie 6 czerwca 1991 roku.

W czwartek rozpoczęliśmy rok wiary. Kościół zachęca nas, aby na nowo sięgnąć do Katechizmu Kościoła Katolickiego. W nim czytamy o wykroczeniach przeciwko ósmemu przykazaniu. Trzeba zatem postawić sobie pytanie: «ile w naszym życiu jest kłamstwa, ile pochopnych sądów, obmowy?». To są grzechy przeciwko prawdzie. Ile niszczenia dobrego imienia drugiego człowieka. Ile służalstwa w celu osiągnięcia jakichś prywatnych interesów. Jak często wolimy być mili i zakłamani niż prawdziwi! Św. Jan Bosko mówił: «Nie lękam się tego, co mogą mi zrobić ludzie, kiedy mówię prawdę. Boję się tego, co zrobiłby mi Bóg, gdybym skłamał». Te słowa powinny stać się życiowym mottem każdego człowieka, zwłaszcza człowieka XXI wieku.

Dzisiaj człowiekowi trzeba szczególnie na nowo zwrócić się w kierunku prawdy, na nowo ją odkryć, dostrzec w niej wartość i zrozumieć, że prawda - to nie wola większości; nie osobiste poglądy czy przekonania; nie prywatne odczucia - ale obiektywna norma. Zadaniem człowieka nie jest to by prawdę tworzyć, ale by ją odkrywać! Tymczasem dzisiaj, bardzo często ludzkości wydaje się, iż to człowiek staje się kreatorem prawdy, jej twórcą, uzurpując sobie w ten sposób prawo, które nie należy do niego, ale do Boga - i stając się w efekcie złodziejem, bo wyciąga ręce po to, co nie jego. Prawdę Bóg dał człowiekowi raz na zawsze, naszym zadaniem jest to by ją poznawać a nie zmieniać.

Niestety coraz częściej człowiek nie chce przyjmować prawdy, działa wbrew sobie i wbrew logice. Czym bowiem jest twierdzenie, że prawda jest zależna od czasów, sytuacji, poglądów? Prawda jest jedna. Posługując się prostym przykładem z matematyki, prawda o okręgu jest taka, że jest on okrągły, kto by natomiast mówił inaczej nie mówi prawdy. I tak jest z każdą dziedziną naszego życia. Prawda o prawie do życia jest jedna. Prawda o małżeństwie jest jedna. Prawda o wolności jest jedna... Człowiek, to ten który ma obowiązek żyć zgodnie z prawdą, z sumieniem! A sumienie to nie światopogląd, jak coraz częściej dzisiaj się nam próbuje wmówić. Sumienie - to głos Boga w człowieku i tego głosu trzeba słuchać i bronić w każdej sytuacji, w każdej dziedzinie życia i w każdej przestrzeni. Nie ma miejsca, w którym sumienie przestałoby obowiązywać. Nie można więc zarzucać wierzącym, że próbują wplatać wiarę w przestrzeń publiczną. Nie można nabierać się na różnego rodzaju dyskusje na temat rzekomej świeckości - bo po pierwsze świecki to nie znaczy niewierzący, a po drugie odbieranie wierzącemu prawa do ewangelizacji jest pogwałceniem fundamentalnego prawa człowieka jakim jest prawo do wolności religijnej. Wierzący ma nie tylko prawo ale i obowiązek stać na straży prawdy wszędzie, gdzie przychodzi mu żyć i działać. I ma prawo i obowiązek być wierzącym zawsze i wszędzie!

Wielkim grzechem współczesnego świata jest relatywizm, mówienie o różnych prawdach. Gdzie nie ma prawdy, pojawia się kłamstwo. A gdzie jest kłamstwo, tam człowiek staje się wrogiem dla brata. To już w historii niejednokrotnie przerabialiśmy. Brak prawdy obracał się zawsze przeciwko człowiekowi i był dramatyczny w skutkach. Ciągle jednak ludzkość nie chce się uczyć historii, nie chce wyciągać wniosków. Nie chce wierzyć Bogu i Jego Słowu. Ciągle człowiek człowieka skazuje na niepotrzebne cierpienie.

Czy nie jest paradoksem w naszym życiu to, że coraz częściej trzeba sondaży na temat zaufania, tego komu warto zawierzyć, komu można zaufać. Nie takiego człowieka stworzył Pan Bóg. Człowiek został stworzony jako dobry i powołany do świadczenia o prawdzie. I wystarczyłoby tylko żyć zgodnie z tym czego uczy Bóg, a nie musielibyśmy się o nic podejrzewać, nie musielibyśmy wydawać sobie świadectw wiarygodności, nie musielibyśmy się siebie nawzajem obawiać. Wystarczyłoby tylko zaufać.

Amen


 

[1] Pierwsze czytanie: Mdr 7, 7-11; Psalm: Ps 90; Drugie czytanie: Hbr 4, 12-13; Ewangelia: Mk 10, 17-30. Pełen tekst czytań.

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
101 0.13308000564575